gwarki

GALERIA

galeria

Aktualności

"Przekleństwo" osiedla Gwarków

środa, 03 luty 2010

Jeszcze nie ucichła sprawa z tzw. „pamiątkowymi” dopalaczami, a już na osiedlu Gwarków wybuchła nowa afera. Przewodniczący zarządu osiedla Kazimierz Janoska poinformował, że przy ul. Wielkopolskiej otwarto kolejny przybytek z „podejrzanym” asortymentem. „Nie dość, że Policja i Straż Miejska nie zrobiły nic, aby pomóc mieszkańcom z tym problemem, to jeszcze w majestacie prawa udzielono zgody na funkcjonowanie sklepu z podobnym „towarem”. Tym razem jest to hurtownia z artykułami narkotycznymi. A pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że znajduje się ona na piętrze tuż nad sklepem z „dopalaczami”, który wcześniej oprotestowali działacze osiedlowi. Teraz do nas będą zjeżdżać się osoby z całej okolicy, chcące zasmakować w tych „atrakcjach”. To skandal, że służby mundurowe niewiele robią w tym temacie, a dzieciaki niepełnoletnie spożywają te substancje w okolicy sklepów i nikt na to nie reaguje. Co na to władze miasta?! Uważam, że "dopalacze" są przekleństwem naszego osiedla” - mówi z oburzeniem. Swojego krytycyzmu w stosunku do tego typu działalności nie kryje przewodnicząca Komisji Edukacji Rady Miasta Anna Toborowicz: „Nie jest dobrze, że w Jastrzębiu rozwija się taka inicjatywa handlowa, bo jest to szkodliwe dla miasta i jego mieszkańców”.

Jastrzębski magistrat ciągle powtarza, że: „Prezydent Miasta nie jest władny do poczynienia działań zmierzających do likwidacji punktu sprzedaży tzw. dopalaczy. Luki legislacyjne związane z handlem tego typu substancjami, jak też unormowania regulujące formę prowadzonej działalności gospodarczej, nie dają samorządom lokalnym na terenie naszego kraju możliwości skutecznej walki z oferentami tego typu używek. Utwierdzają w tym m.in. opinie Polskiego Towarzystwa Kryminalistycznego z Poznania, według których sprzedawane w tego typu sklepach produkty nie zawierają składników zabronionych oraz niedawna decyzja Prokuratury Rejonowej Łódź-Śródmieście, która umorzyła, ze względu na brak znamion przestępstwa, postępowanie w sprawie sprzedawanych w sklepie w Łodzi tzw. dopalaczy” – komentuje całą sprawę rzecznik UM Katarzyna Wołczańska.

Zalegalizowanie takiej działalności handlowej nie jest trudne, jeśli jest prowadzona przez spółkę, to rejestracja dokonywana jest przez sąd w Krajowym Rejestrze Sądowym. Wówczas zgłoszenia do ewidencji działalności gospodarczej nie dokonuje się w Urzędzie Miasta. Policja i Straż Miejska niezmiennie zapewniają, że w przypadku stwierdzenia działań niezgodnych z prawem podejmą stosowne działania.

Inne zdanie mają amatorzy tego typu produktów:  „Ludzie to jest zajeb**te warto mieć w klaserze, ponieważ to otwiera całkiem nowe horyzonty przed człowiekiem ale ma trochę zryty zapach przy wkładaniu, ponieważ nie wiem jak innym ale dla mnie osobiście jeb**o rybą. Masakra !! Faza prawie żadna, a 2 dni zdychania.” „No pozytywne zaskoczenie, nark***i Witkacego na żywo i przyjemny efekt mentolowego sztyftu z tabaką. Świetna zabawa. Roślinka zaczyna mówić i nie przestaje przez całą noc. Wyrywa korzenie i działa naprawdę długo”.
(K.B)