gwarki

GALERIA

galeria

Aktualności

"Prezydent nic nie może"

czwartek, 26 listopad 2009

Prezydent miasta Marian Janecki odpowiedział na list otwarty Kazimierza Janoski, przewodniczącego Zarządu Osiedla „Gwarków” i radnego Jerzego Lisa w sprawie sprzedaży w naszym mieście tzw. dopalaczy, czyli środków o działaniu narkotyzującym. Prezydent stwierdza, że nie jest władny zamknąć sklepu z tego typu asortymentem. „Luki legislacyjne związane z handlem tego typu substancjami, jak też i unormowania regulujące formę prowadzonej działalności gospodarczej nie dają samorządom lokalnym na terenie naszego kraju możliwości skutecznej walki z ofertami tego typu używek. Będąc samemu zbulwersowanym faktem istniejących luk prawnych i w pełni popierając Pańskie oburzenie nie mogę jednak, z powodów tu przytoczonych, jak też i z oczywistej potrzeby poszanowania dla prawa, zakazać funkcjonowania tego typu podmiotu handlowego w naszym mieście” - argumentuje prezydent.

Kazimierz Janoska komentuje stanowisko prezydenta miasta: „Wynika z tego, że prezydent nic nie może. Prawo jest prawem, ale istnieje jeszcze coś takiego, jak zdrowy rozsądek i logika. Sądziłem, że prezydent Janecki wykaże się większą troską o los młodzieży. Tym bardziej, że jest wspaniałym pedagogiem, cieszącym się podobno dobrą opinią wśród młodych ludzi. A tymczasem widzimy, że umywa ręce, zasłaniając się szacunkiem dla przepisów, w myśl których można sprzedawać tego typu substancje”. W podobnym duchu wypowiada się radny Jerzy Lis, mieszkaniec Osiedla Gwarków: „Sądziłem, że prezydent wykaże większe zaangażowanie w rozwiązanie tej sprawy, jak widać myliłem się. Przecież ma on możliwość podjęcia różnych działań, ale nie chce lub nie potrafi z nich skorzystać. Dlaczego nie zgłosi faktu handlu dopalaczami chociażby do prokuratury, żeby zajęła się sprawą? Jest to tym bardziej bulwersujące, że przecież prezydent jest pedagogiem i powinien zająć się tym tematem. Przecież dobro dzieci i młodzieży powinno leżeć mu na sercu. Jego postawa jest dla mnie niezrozumiała!”

Prezydent Marian Janecki wystosował oficjalne stanowisko w tej sprawie:

 

„W odpowiedzi na list otwarty zawierający prośbę o podjęcie zdecydowanych działań w celu likwidacji punktu sprzedaży tzw. dopalaczy usytuowanego w obrębie ul. Wielkopolskiej, uprzejmie informuję, iż jako Prezydent Miasta nie jestem władny do poczynienia takich kroków.

Luki legislacyjne związane z handlem tego typu substancjami, jak też i unormowania regulujące formę prowadzonej działalności gospodarczej nie dają samorządom lokalnym na terenie naszego kraju możliwości skutecznej walki z oferentami tego typu używek. Utwierdzają w tym stwierdzeniu także opinie Polskiego Towarzystwa Kryminalistycznego z Poznania, według których sprzedawane w tego typu sklepach produkty nie zawierają składników zabronionych oraz ostatnia decyzja Prokuratury Rejonowej Łódź – Śródmieście, która umorzyła, ze względu na brak znamion przestępstwa, postępowanie w sprawie sprzedawanych w sklepie w Łodzi tzw. dopalaczy.

Będąc samemu zbulwersowanym faktem istniejących luk prawnych i w pełni popierając oburzenie, nie mogę jednak, z powodów tu przytoczonych, jak też i z oczywistej potrzeby poszanowania dla prawa, zakazać funkcjonowania tego typu podmiotu handlowego w naszym Mieście.”