gwarki

GALERIA

galeria

Aktualności

Barowe referendum "Gwarków"

piątek, 22 maj 2009

 

Referendum w sprawie zlikwidowania ogródka barowego znajdującego się przy. ul. Wielkopolskiej rozpisał Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej „Nowa”. Przewodniczący Zarządu Osiedla „Gwarków” Kazimierz Janoska i Zbigniew Supernak uważają, że działalność lokalu wiąże się z dużą uciążliwością dla mieszkańców. - To co tam się odbywa przechodzi ludzkie pojęcie. Do tego przybytku ściągają różne podejrzane elementy z całego miasta. Mieszkańcy bloku 107, który sąsiaduje z tym lokalem mają już dość po nocach tych krzyków i libacji. Przypominam, że właśnie w okolicach tej speluny doszło, nie tak dawno, do brutalnego gwałtu. Czy środek osiedla jest najwłaściwszym miejscem na tego typu obiekt? Tamtędy przechodzą przecież dzieci i mieszkańcy. Czy muszą być narażeni na oglądanie takich widoków? - mówi Kazimierz Janoska

W dniu 19 maja zarząd osiedla zwrócił się do Spółdzielni Mieszkaniowej Nowa o nie wydawanie zgody na funkcjonowanie ogródka piwnego przed barem. W odpowiedzi na tę prośbę spółdzielnia, która wynajmuje pomieszczenie właścicielowi lokalu, postanowiła o przeprowadzeniu, w dniach 25-28 referendum w tej sprawie. W godzinach przed i popołudniowych pracownicy administracji odwiedzą lokatorów w ich mieszkaniach wraz z kartami do głosowania. - To jest rozwiązanie niedopuszczalne. Urna powinna znajdować się na terenie spółdzielni i tam powinni zgłaszać się głosujący. W przeciwnym razie mamy do czynienia z wywieraniem nacisku na mieszkańców, którzy będą bali się wyrazić zdanie odmienne, niż chce spółdzielnia. Poza tym dlaczego referendum jest przeprowadzane w całym bloku 107, a nie tylko wśród lokatorów najbardziej zainteresowanych klatkach schodowych nr 29,25,27? - pyta Zbigniew Supernak.

Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Nowa Władysław Dydo nie widzi nic nadzwyczajnego w takim rozwiązaniu problemu:  - Zdecydowaliśmy odwołać się do opinii mieszkańców i przeprowadzić sondaż, nie nazwałbym tego referendum. Na podstawie jego wyników zarząd spółdzielni zdecyduje o dalszych krokach. Przedsięwzięcie zostanie przeprowadzone w całym bloku 107, ponieważ problem dotyczy całej nieruchomości, sąsiadującej z barem, a nie tylko wybranych fragmentów. Chociaż szczególnie przyjrzymy się odpowiedziom lokatorów, zamieszkujących w bezpośrednim sąsiedztwie baru. W naszej spółdzielni takie sprawy rozwiązujemy, na wzór Szwajcarii, odwołując się do głosu samych zainteresowanych. Jednak tu trzeba zdecydować co jest ważniejsze: pieniądze z wynajmu lokalu, wydawane na cele spółdzielni, czyli nas wszystkich, czy zlikwidowanie ogródka?